Grunt to dobry wkręt, zajawka lub jak to tam zwał. Ogólnie, masz wolne, siedzisz sobie patrząc (nie do końca tępo) w monitor. Masz gdzieś listę rzeczy, które chciałoby się zrobić. Widzisz kolejny wpis retro-maniaków, że podpięli stare Atari XT do czytnika USB (lub na odwrót). No i pyk… trafiło Cię jak z bicza… ESP32.
Kiedyś tam kupiłeś sobie układ wroom, bo był w zajebistej promocji u Chińczyka, gdzieś też walają się jakieś inne układy, które kupiłeś bo była promka (grzech nie kupić… jakby pojęcie grzechu było dla Ciebie jakkolwiek istotne).
Wiecie jak to jest, zajawka to zajawka. Siadasz i zwyczajnie napierdalasz, aż skończysz. We współczesnym świecie niesamowite jest to, że tak naprawdę do wszystkiego masz dostęp z biurka. Siadasz, odpalasz jakiegoś swojego albo i nie swojego agenta AI i zaczynasz oddawać się zajawce. Nie tracisz dnia na szperanie i pogłębianie wiedzy o „zabawionym temacie”, ot po prostu prosisz o analizę odpowiedni jak ja to mówię „flow AI” (agent, mcp, chat, whatever…). Z jednej strony super, bo szybko zajawka wlatuje na grubo, gorzej z tym, że właśnie wchodzi za szybko, bo ta szybkość kosztuje :) Kosztuje realnie, kasę na tokeny, kasę na dodatkowe elementy. Zdradzieckie jest to, że teraz wszystko wyklikasz. Np. projekt płytki zlecisz online wgrywając pliki prototypu PCB. Projekt dla drukarki 3d zrobicie serwerem mcp i wyślecie na innej stronie żeby wydrukować. Wszystko przyjdzie po kilku dniach do paczkomatu.
Sensor gestów dla HomeAssistant
Pierwszy projekt, który w czasie wolnym poczyniłem to prosty sensor ruchu ręki, który aktywuje odpowiednie webhooki w moim domowym home assistant. Na razie nie ma obudowy takiej ładnej dedykowanej, bo jeszcze ją projektuję (a w programach 3d nie jestem wymiataczem, ale blender-mcp powinien pomóc).

Tak wygląda mój sensor. Kod sterownika i pełny flow uruchomienia znajdziecie na gilab esp32-handsensor, oczywiście sam kod CPP napisał LLM, architektura oraz samo podejście do tasków w taskfile są moje, ale 80% kodu wygenerował agent AI (w tym przypadku Antropic).
Co jest w środku?
Oczywiście układy znajdziecie na allegro czy w innych rodzimych serwisach, ale u chińczyka najtaniej, do zabawy ideolo :)
E-ink dashboard
Kolejnym projektem był prosty dashboard na wyświetlaczu e-ink, oparty również o ESP32 wroom, jak kupiło się kilka to trzeba je jakoś wykorzystać.
Kilka miesięcy temu, u chińczyka była bardzo fajna promocja na wyświetlacz HINK-E075A07-A0. Leżał deko i się kurzył, więc warto było coś z tym zrobić.

Wyświetlacz nie jest idealny, ale jak już pisałem do zabawy (sami wiecie) :) Z wyświetlaczem już było deko więcej roboty niż z sensorem. Sam moduł HAT wyświetlacza jest pod RaspberyPI, na którym oczywiście uruchomiłem ten e-ink, żeby sprawdzic czy działa. Kolejnym krokiem było przeklikanie tego do ESP32, żeby sobie ułatwić połączenia użyłem płytki dev <3 (bardzo polecam, wszystko ładnie śmiga).

Oczywiście kod, razem z całym stackiem znajdziecie esp32-einkdashboard, projekt pozwala na definiowanie w json dashboardów z kilkoma obsługiwanymi “renderami”. Dane pobierane z rest api, na ten moment wymagają dla każdego z typów wykresu konkretnego formatu danych, a w repozytorium jest mock serwera rest, który serwuje dane.